Buty Vakuum GTX

Butów Meindl Vakuum GTX używałem ze sobą w trakcie:

  • Trekkingu w paśmie górskim Kordyliera Królewska – teren mieszany typu alpejskiego. W tym modelu dotarłem na wysokość ok. 5600 metrów podczas wspinaczki na szczyt sześciotysięcznika Huayna Potosi gdzie zmieniłem je na model himalajski
  • Przejścia największej solnej pustyni świata – Salar de Uyuni w Boliwii
  • Trekkingu na szczyt Kilimandżaro – od lasu deszczowego po szczyt

Nasza przygoda nie była miłością od pierwszego wejrzenia. Buty zabrałem do Boliwii bez wcześniejszego używania w Polsce – wyjęte prosto z kartonu. W trakcie pierwszych dni trekkingu w lewym bucie uwierała mnie najniższa przelotka sznurowadeł powodując duży dyskomfort. Prawy zaś wydawał się skrojony dokładnie na moją stopę. Niedogodność ta minęła po kilku dniach – od tego czasu chodzi się w nich bardzo wygodnie. 

Ciężko opisać działanie pianki MFS – musisz spróbować na własnej skórze. Są to już drugie Meindle z tym systemem w mojej kolekcji i mówiąc krótko: rozwiązanie działa niezawodnie. Po kilkunastu minutach but dopasowuje się do kształtu nogi – wystarczy go ponownie przesznurować i gotowe. 

Podeszwa ma optymalną twardość do poruszania się z ciężkim plecakiem – w bucie czułem się pewnie i stabilnie. Głównym zadaniem, które je czekało było jednak pokonanie solnej pustyni. Salar de Uyuni jest zbudowany z zazwyczaj suchej, twardej jak beton kilkumetrowej warstwy soli. Nie niosłem wprawdzie ze sobą plecaka, ale niebagatelne obciążenie stanowił wózek z ekwipunkiem, który ciągnąłem w trakcie wyprawy. W Vakuum GTX na uwagę zasługuje bardzo duży otok gumowy, który pokrywa dolną część buta na całej długości. Bardzo dobrze zabezpiecza przed uszkodzeniem o ostre krawędzie skał, lub w przypadku pustyni niszczenia nubuku przez sól. Temperatura panująca na Salar de Uyuni w ciągu dnia wynosiła ok 19 stopni Celsjusza, w nocy zaś potrafiła spaść do -14. Z tego powodu buty pozostawione na noc w przedsionku namiotu nigdy nie były suche – mróz zamieniał je w twardą skorupę. Marsz po płaskiej powierzchni nie zrobił na nich wielkiego wrażenia – sprawdziły się wzorowo.

Elementami, które doceniłem w trakcie wejścia na Kilimandżaro była membrana Gore-Tex oraz sposób sznurowania. Membrana zabezpieczyła buty przed wodą w trakcie pierwszego odcinka prowadzącego przez las deszczowy – zimna ulewa odebrała radość z trekkingu ale stopy pozostały suche. System sznurowania zbudowany z blokujących przelotek pozwala na niezależne dopasowanie górnej i dolnej części buta. Dzięki temu długotrwałe zejście nie sprawiło bólu a palce uszkodzone na poprzedniej wyprawie na Aconcagua mogły odetchnąć z ulgą.

Vakuum GTX to już trzecie buty Meindla, których miałem okazję używać w trakcie prowadzonych przeze mnie trekkingów oraz prywatnych wypraw. Jak wspomniałem przygoda z nimi zaczęła się bez entuzjazmu, jestem jednak pewien że nie zakończy się szybko i na pewno szczęśliwie. 

Autor: Mateusz Waligóra – specjalista wypraw wyczynowych, przewodnik trekkingów, fotograf outdoorowy. Jest współpracownikiem National Geographic Traveler specjalizującym się w recenzjach ekwipunku i reportażach z przygodowych wypraw. 

 

Vakuum gtx
Buty Meindl