Vakuum Men GTX® w Patagonii

Wstęp

Wyruszając w daleką podróż do Patagonii stanęliśmy przed wieloma trudnymiwyborami - między innymi - jakie buty zabrać? Nasze stare buty były już wysłużone i baliśmy się, że odmówią współpracy. Wiedzieliśmy, że nasze plany trekkingów w Argentynie i Chile (m.in. pełny trekking wokół masywu Torres del Paine, trekking na lodowcu Perito Moreno, trekking pod Fritz Roy, itd.) zakładają do przejścia około 200 km z ciężkim plecakiem (ważącym 25-28 kg). Buty miały być czymś, co nie mogło nas zawieść. Po górach wędrujemy „od zawsze”, w między czasie zdobywając najwyższe europejskie szczyty, jak również wędrując po hiszpańskim Camino. Niejedną parę butów „schodziliśmy”, więc bardzo dokładnie wiedzieliśmy, czego oczekujemy od butów górskich. Nasz wybór, po wielu wizytach w sklepach z butami górskimi, padł na obuwie firmy Meindl, na model Vakuum GTX. 

Opis butów

To, na co wspólnie zwróciliśmy uwagę, jeszcze w sklepie, to niesamowita wygoda. But bardzo dobrze pasował do nogi. Nic nie uwierało, nic nie sprawiało jakiegokolwiek dyskomfortu. Co ciekawe, oboje wybraliśmy wersję męską (dla Ani wersja damska nie była tak wygodna jak męska, co może być związane z dużym rozmiarem nogi Ani – 42). Dla Ani poza wygodą butów, jak przystało na kobietę, ważny był również ich wygląd – wybrane przez nas Vakuum GTX to piękne, klasyczne buty trekkingowe, z cieszącym kobiece oko pomarańczowym detalem jednej z warstw podeszwy Vibram. Kamil natomiast zwrócił uwagę na  precyzję wykonania, solidny otok wokół całego buta, bardzo dobrą jakość skóry, jak również system dwustrefowego wiązania buta. 

Wodoodporność:

W czasie miesięcznego pobytu w Argentynie i Chile buty mogły poczuć wszystkie cztery pory roku. Wiedzieliśmy, że warunki jakie nas spotkają, nie będą łatwe dla butów – mokry śnieg, twardy lód na lodowcach, błoto, strumienie, przedzieranie się przez las i chaszcze,  a przede wszystkim patagońskie - krótkie, ale intensywne - ulewy (a do tego noclegi w namiocie, bez możliwości suszenia i pielęgnacji obuwia). Jeszcze przed wyjazdem Kamil zabezpieczył dodatkowo skórę butów impregnacją woskową. Test wodoodporności buty zdały wzorowo. Membrana Gore-tex, jak również bardzo dobrej jakości skóra zabezpieczona impregnatem, świetnie się pod tym kątem sprawdziły.

Oddychalność:

Doświadczenie górskie nauczyło nas tego, że do oddychalności obuwia trzeba podejść świadomie. Nie ma uniwersalnych butów, które świetnie oddychają, a zarazem mają genialną wodoodporność. Naszym priorytetem była wodoodporność, więc spodziewaliśmy się dobrej, ale ograniczonej oddychalności. Dużo poruszaliśmy się w zakresie temperatur od około -5 do 15 stopni Celsjusza. Tu nie mieliśmy żadnych uwag do obuwia. Stopa buła sucha, but bardzo dobrze oddychał odprowadzając pot na zewnątrz obuwia, zachowując optymalny klimat wewnątrz buta. Niemniej mieliśmy i takie dni na szlaku, gdy temperatura wynosiła ponad 25 stopni, a i zdarzyły się dni, gdy termometr pokazał ponad 40 stopni w słońcu. Pierwszego ciepłego dnia na szlaku, Ania od razu wymieniła skarpetki na cienkie trekkingowe – co przyniosło zamierzony efekt. Oddychalność była jak najbardziej w porządku. Kamil w tym dniu testował oddychalność, korzystając ze średnio grubych skarpetek oraz nie czyszcząc butów z błota. Długi marsz pod górę, w wyższej temperaturze, przy ciepłych skarpetkach i brudzie na bucie, który dodatkowo zmniejszał oddychalność, dał w efekcie mokre skarpetki. Oddychalność była w tej sytuacji za mała, aby odprowadzić nadmiar wilgoci. Dłuższy postój, odpoczynek, zmiana skarpetek na cienkie trekkingowe (z dodatkiem włókien Coolmax), oraz zmycie kurzu i błota w strumyku dały zamierzony efekt. Na następnym postoju, mimo coraz cieplejszego dnia, wymienione skarpetki były suche. Trzeba pamiętać, że oddychalność ma swoje granice – ale dobry wybór skarpetek oraz (w miarę możliwości) dbanie o czystość obuwia, pozwalają cieszyć się komfortem.

Użytkowanie

Wygoda to jest to, co od razu można poczuć, przy pierwszym kontakcie z butem. Tylko co innego przymierzenie w sklepie, a co innego but na szlaku. Niestety, trochę przez mnóstwo innych spraw do załatwienia przed wyprawą, buty Meindl znalazły się u nas na półce około dwa tygodnie przed wylotem. Przez to zabrakło nam czasu na rozchodzenie butów. Baliśmy się przez to, że pierwsze dni w butach mogą skończyć się obtarciami i pęcherzami. Na szczęście myliliśmy się. Buty były równie wygodne pierwszego dnia, co i siódmego, jak również ostatniego dnia wyprawy. Stopy po wyprawie wyglądały tak, że ciężko było uwierzyć, że przez miesiąc czasu wędrowaliśmy po górach z dość ciężkim plecakiem. Buty mają różne systemy odpowiadające za wygodę, trzymanie buta, itd. (MFS Vakuum, MFS System, DiGAfix, itd.). Nie znamy się na tych systemach, ale możemy powiedzieć jedno – w praktyce, na szlaku, pod obciążanym plecakiem buty są niesamowicie wygodne! Jest jedna rzecz, na którą na początku zwrócił uwagę tylko Kamil, a na szlaku w praktyce spodobał się również Ani – system dwu strefowego wiązania buta, z którym nigdzie wcześniej się nie spotkaliśmy. W połowie oczek do sznurowania znajduje się oczko/haczyk, w którym klinuje się sznurowadło. Dzięki temu można niezależnie dobrać moc dociągnięcia dolnego sznurowania oraz górnego. Bardzo fajny pomysł, który w praktyce sprawdza się głównie w trakcie schodzenia lub wchodzenia w stromym terenie, gdy można wyregulować osobno dociśniecie dolnej części buta oraz górnej.

Podsumowanie

Wybór butów Meindl Vakuum GTX okazał się bardzo dobrym wyborem. Po powrocie, po wyczyszczeniu butów  i dokładnym ich obejrzeniu, obie pary są w świetnym stanie. Podeszwa delikatnie starta, skóra tylko w kilku miejscach lekko draśnięta, za to widać mocno podrapany gumowy otok, zwłaszcza czub buta (otok, który właśnie po to służy, aby chronić miejsca które najczęściej narażone są na kontakt z skałą, i innymi rzeczami, które można spotkać na szlaku). Nie ma co za dużo się rozpisywać - buty sprawdziły się i sprostały naszym wymaganiom. Te buty będą elementem naszego wyposażenia, który zdecydowanie zabierzemy na następną wyprawę!

Autorzy: Ania i Kamil Szyszka, podróżnicy i fotografowie, autorzy bloga http://www.szyszka.com.pl/

Buty Meindl